czwartek, 2 września 2010

Jak zrobić różyczkę z tasiemki...

Trzy posty temu pokazałam kolejne karteczki w moim wykonaniu. Aśka zapytała jak robię różyczki z tasiemki.
Robię je tak:

Nad zdjęciem znajduje się opis

Zaczynamy:

1/ Potrzebna będzie tasiemka w dwóch kolorach. Jedna np:czerwona na płatki, druga zielona na liście. Oczywiście igła z podwójną nitką i nożyczki



2/ Zwijamy czerwoną tasiemkę kilka razy w ruloniki i zszywamy z jednej strony



3/ załamujemy tasiemkę przy ruloniku



4/ Obwijamy wokół



5/ Zszywamy na dole, by nic nam się nie rozleciało



6/ dalej załamujemy i obwijamy i zszywamy tworząc płatki różyczki



7/ Przy załamywaniu możemy zmienić kierunek obwijania, by płatki miały ciekawy kształt



8/ Gotowa naga różyczka



9/ zieloną tasiemkę obcinamy po skosie i na jednym z brzegów wbijamy gęsto igłę nadal połączoną nitką z różyczką



10/ ściskamy do płatków i zszywamy do czerwonej tasiemki. Czynność powtarzamy w zależności jak gęste chcemy mieć "zielone"



11/ gotowa różyczka



12/ wielkość jej jest uzależniona od szerokości tasiemki jaką użyjemy i jak wszystko uformujemy



Mam nadzieję, że wszystko przejrzyście i zrozumiale wyjaśniłam??

Życzę miłej zabawy przy tworzeniu własnych różyczek ;-))

P.S. Choróbsko nadal mnie nie opuszcza. Tylko ból związany z chorobą znikł co bardzo mnie cieszy, bo nic miłego nie móc w nocy spać i po szpitalach się tłuc po nocach... Temperatury nie mam więc jakaś dziwaczna i dotkliwa infekcja mnie dopadła. Najgorsze, że wizyta u laryngologa dopiero za ponad miesiąc. Więc jeszcze tyle niepewności. Jestem dobrej nadziei bo podobno "diabli złego nie biorą", a ja święta nie jestem... Choć zła też...nie jestem. No ale grunt to pozytywne myślenie, które staram się w sobie pielęgnować, by nie zwariować. Bo ostatnio ciągle "coś". Jak by się wszystko działo po naszej myśli to za dobrze byśmy mieli pewnie...

Buziole i dziękuję, że Jesteście i komentarze zostawiacie, bo to mi chumor poprawia niesamowicie ;-))

8 komentarzy:

Janeczkowo pisze...

Bardzo, bardzo ci dziękuję za ten kursik. Spróbuję i ja sama zrobić różyczki. Dotychczas sporo kasy wydawałam na gotowe, potrzebne do ozdoby aniołków. Zdrówka życzę i pozdrawiam:)

Pappu pisze...

piekne rozyczki :* trzymaj sie cieplutko i wracaj nam do zdrowie kochana :* pij herbatke z cytrynka i miodem i mleko z miodem :* buuuziaki :* aha i o czosnku nie zapomminaj :*

agajaw pisze...

..i można zaoszczędzić!!!
metr tasiemki 0.40 gr a jadna różyczke w sprzedaży mają do 1 zł

milmato pisze...

Piękne różyczki wyczarowujesz, może kiedys też spróbuję:) Dzięki za instrukcję, kuruj się, bo jesień to dopiero ma nadejść, ściskam cieplutko:)

Aśka pisze...

Dziekuje Ci bardzo za ten kursik!!!! Widze, ze nie tylko ja skorzystam i dobrze!!! Zdrowka zycze!! I usmiechu bo to zawsze pomaga!!!

decou-galeryjka pisze...

super kursik - może i ja podejmę wyzwanie:)))
zdrowiej!!! nabieraj sił! i uśmiechnij się na dzień dobry!:*

ClaOOdia pisze...

Śliczne różyczki :) zapraszam do zabawy - szczegóły u mnie na blogu: http://claoodia-art.blogspot.com/2010/09/10-rzeczy-ktore-lubie.html Miłego dnia :)

jetel pisze...

Piękne te różyczki i bardzo czytelnie pokazałaś ich powstawanie.
Dbaj o siebie!!!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...