poniedziałek, 22 września 2014

Bo dobrych serc jest wiele!

Nawet nie wiemy ile wokół szczerych i bez interesownych serc!
Czasem wystarczy jeden komentarz... ot, napisany pod wpływem chwili. 
Odzew tak szczery... że przez pół Polski drogą pocztową przyszły do mnie piękne i ukorzenione sadzonki Zielistki!! Szczęście moje niezmierne, po otwarciu przesyłki okazało się, że Zielistka bardzo dobrze zniosła podróż. Natychmiast wylądowała w kubku z wodą.


MiMi musiała sprawdzić cóż to na ogrodzie stoi...


Szybki wybór godnej ceramicznej doniczki - wiercenie dziur, bo tylko osłonki w domu (jakich nie lubię, wolę tradycyjne doniczki).


MiMi dzielnie nadzorowała prace wiertnicze.


W ten sposób moja Piękna i Cudowna Zielistka otrzymała  godną doniczkę!


Moja wymarzona Zielistka, jakiej w żadnej okolicznej kwiaciarni dostać nie mogłam - ze stwierdzeniem, że to roślinka czasów PRL-u i  raczej nie jest hodowana przez ogrodników. :-(( Okazuje się jednak że ta piękna roślina nadal funkcjonuje i świetnie się miewa w wielu domach.

Dzięki uprzejmości Krysi z bloga CreaDiva i ja jestem posiadaczką pięknej Zielistki! Krysia od razu po przeczytaniu mojego komentarza wpadła na szalony pomysł, że prześle mi sadzonki drogą pocztową.
Marzenia się spełniają!!

Krysiu, z całego serca i tu Dziękuję!!


Przy okazji euforii pokażę nad czym pracuję...



~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dobrych serc jest więcej... Inne Dobre Serce przesłało mi w zamian za naprawę bransoletki śliczne guziczki w złotym kolorze.


MiMi dość zwięźle wyraziła zdziwienie nad moim zainteresowaniem guziczkami... Bardzo lubię te dwa ujęcia naszej MiMi.



Życzę słońca - ostatnio zbyt szaro za oknem.

;-))

poniedziałek, 15 września 2014

Strony ze szkicownika.

Cały czas dziergam, między czasie wykańczam moją bardzo kolorową pracę o jakiej wspominałam w TYM poście. Jednak jeszcze nie miałam natchnienia na ostateczny szlif.  Piekę i się relaksuję jak we wczorajszą niedzielę.  Na Facebook pokazałam wczoraj moją chwilkę relaksu ;-)) Plusów i minusów większych prac wymieniać można bez liku...

Dawno nie było kartek z mojego szkicownika!

"Kościół" ołówek, format A4.


"Kościół" węgiel, format A4.


"Lampa" ołówek, format A4.


Ostatni rysunek lampy jest udany i nie udany zarazem :-(( Ogólnie cienie są poprawne, jest jednak złudzenie, że lampa "wisi w powietrzu", ponieważ nie narysowałam linii podłoża... Mój były nauczyciel rysunku jednak nie kazał mi poprawiać rysunku bym widziała na przyszłość jakich błędów unikać ;-)) Choć rysunek nie do końca udany to i tak go lubię i pokazuję Wam.

;-))

poniedziałek, 8 września 2014

Wrzesień się zaczął...

Dziękuję za odzew przy poprzednim poście! Żadnych sygnałów o trudnościach z komentarzami nie uzyskałam i liczę, że to tylko blogger na moment psikusy mi robił.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziś pokuszę się by pokazać, pochwalić się jakie wspaniałości do mnie dotarły w ostatnim czasie!
Z całego serca za nie dziękuję!

Poszczęściło mi się w dwóch losowaniach.

W Fort Fox Art wpadł w me ręce rewelacyjna torba zakupowa "Bonanza".
Duża, kapitalnie i perfekcyjnie uszyta, urzekła mnie od początku jej "artystyczna" tkanina.



W prezentacji pilnie pomagała mi MiMi.


Wnętrze torby zostało poddane szczegółowej kontroli jakości przez MiMi - kontrola wypadła idealnie, na tyle, że musiałam Pannice siłą z torby wyciągać, bo nie zamierzała jej opuszczać ;-))


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dużo wcześniej los mi poszczęścił u Sarmatix w jej rozdaniu. W zwiewnym woreczku były takie skarby:
cztery kolorowe obróżki, zestaw zawieszek charm oraz bajeczne i misterne kolczyki ręcznie wykonane z Art Clay - są tak wspaniałe i misterne i delikatne... Cudeńka!




~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
By nie było, że ja tak tylko paczki otwieram bezproduktywnie, nic innego nie robiąc... Nawet nie wiem kiedy minęły wakacje, kiedy zaczął się wrzesień? 
Pocięłam w wakacje moją kochaną szarą bluzeczkę - jej plam już nie dało się o zgrozo wywabić - mam mały zbity kłębuszek. Nie wiem co jeszcze z niego powstanie, ale z resztek, małych skrawków skubnęłam testową bransoletkę. Fajna, przyjemna, na lato miła, bo koszulka była bawełniana.


W Klubie natomiast szyłyśmy filcowe podkładki pod kubki, moje dwie, ptasio-serduszkowe ;-))


;-))

czwartek, 4 września 2014

Pomożecie?

Blogowa koleżanka powiedziała mi , że nie może napisać komentarza na moim blogu :-(( Sprawdzałam ustawienia i niestety nie mogę znaleźć przyczyny tych trudności. Teoretycznie każdy zalogowany użytkownik bloggera i google+ może spokojnie zostawić komentarz (wykluczając osoby bez konta-anonimowe-ale to ze względu na nadmiar spamu) Stąd też moje pytanie do Was: możecie zostawić u mnie komentarz? Sprawdź proszę pozostawiając komentarz - jeśli ktoś uczynić tego nie może proszę napisać mail: nitkowy.swiat@gmail.com lub skontaktuj się ze mną przez facebook.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

By nie było dziś tak tylko technicznie... i byście mieli wiecej powodów do sprawdzenie czy możecie u mnie pozostawić komentarz....

Mała zajawka tego co wczoraj tworzyłam.
Dużo kolorów!


Jeden z sierpniowych rysunków.
Format A4.
Biała kredka kredowa.
Czarna kredka kredowa.


;-))

wtorek, 19 sierpnia 2014

Złota i elegancka.

W poprzednim poście pokazałam "kawałek" mojego krosna... Dziś w całości, z już gotową , utkana pierwszą bransoletką. Techniką tkania koralików jak i instrukcję jak zrobić własne krosno poznałam na czwartkowym spotkaniu w Klubie. Ślina biżuteria może powstać tą techniką. Póki co, na pierwszy rzut poszły drobne, złote koraliki...Miałam wąskie końcówki więc tylko 5 rzędów wzdłuż. Świetna zabawa takie tkanie ;-))




~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dawno nie pokazywałam mojego słoiczka z nitkami... Coraz więcej w nim niteczkowych ścinków!


Przy okazji pochwalę się moim rozrastającym się "tygryskiem" czyli begonia bowerae. Niebawem będę musiała ją rozsadzić.


Dzisiaj pokusiłam się na odrobinę przyjemności i kupiłam sowie stempelki. Na 18-cie jest 6 sów, jednak i reszta jest fajna, plus tusze. Mała rzecz, a tak cieszy ;-))


;-))

środa, 13 sierpnia 2014

Mój pierwszy...

...bieżnik!
Od kilku dni przymierzam się do napisania tego posta. Jednak Lato odpycha mnie od komputera, czym bez skrupułów się usprawiedliwiam ;-)) Zrobiłam sobie dość długą przerwę od szydełka (drutów) by dać odpocząć palcom. Mój pierwszy bieżnik zaczęłam heklować dość dawno... miałam kilka przerw, w tym jedną dość długą. Wzór lekki i przyjemnie się szydełkowało ;-))

Wybrałam bawełnę Ariadna Aria 100g/425m.
Zużyłam pewnie 90% nitki i została mała kuleczka- może jakaś podkładka do kompletu powstanie ;-))
szydełko nr.2
wymiary: 84x42 cm.






Bieżnik przyozdabiają ptaszki, jeden (drewniany) przysiadł na nim ;-))

Robótkowo dzieje się bardzo dużo... Uczę się nowych technik... pochłaniają mnie ostatnio koraliki i sznurek! Krosno i kleszczka.

;-))

wtorek, 5 sierpnia 2014

Perłowy fiolet na nadgarstek.

 Potrzebę stworzenia czegoś dla nas nowego nie jest Wam obca. Dawno nie tworzyłam biżuterii z koralików, a mam ich jeszcze troszkę.
W ten sposób powstała bransoletka w nowej dla mnie technice. Sznury w ten sposób robi się bardzo przyjemnie, powstała pierwsza bransoletka tą techniką.


Koralik z tworzywa w pastelowych kolorach fioletu, perły i perły białej.
Czysta przyjemność.
;-))
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Sentencja na dziś:

"Bo gdzie jest skarb wasz,
tam będzie i serce wasze."

Ewangelia Św. Łukasza

;-))

środa, 30 lipca 2014

W błękicie nieba skąpana.

Jak pisałam w ostatnich postał miałam przerwę w sztrykowaniu i heklowaniu. Musiałam dać odpocząć moim palcom. Jednak przerwy w robótkach robić nie potrafię. Co było można zauważyć w poprzednich wpisach. Ot! Zespół niespokojnych rąk - syndrom rękodzielnika - natłok weny - zwał jak zwał, ale nie wyobrażam sobie życia bez rękodzieła / tworzenia. Z mniejszym lub większym natężeniem. To przyjemność, relaks... Zresztą co będę się na ten temat rozpisywała - doskonale to Wiecie! ;-))
Dziś przyszedł czas na sfotografowanie moich haftowanych serwetek, jakie wczoraj doczekały się prasowania. Długo zresztą czekały! hihii ;-)) Już ładnych kilkanaście lat nie haftowałam w taki sposób. Znów prawie zapomniałam ile przyjemności sprawia kolejna technika rękodzielnicza. Cóż... Takie są skutki gdy człowiek nie potrafi ograniczyć się do jednej czy dwóch technik... Nie potrafię! Szkoda marnować życie na ograniczanie ;-))





Dwie serwetki.
Haft płaski.
Potrójna nitka.
Średnica ok. 19 cm.
 Projekt-inwencja własna.

Obrabiając zdjęcia do tegoż posta uświadomiłam sobie jak ja często jem owocowe sałatki. Uwielbiam!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Sentencja na dziś:

"Zwykle próbujemy dostrzec to, czego nie ma, a jesteśmy ślepi na wielkie lekcje, jakie życie inscenizuje przed naszymi oczami"
Paulo Coelho

;-))

poniedziałek, 28 lipca 2014

Album pełen ulotnych chwil.

Pełen recykling - coś z niczego!
Album z rolek po papierze toaletowym totalnie mnie zauroczył. Prosty w formie, materiale... Ciekawy pomysł, wykonanie. Po uzbieraniu odpowiedniej ilości rolek (dziś mam już ich na kolejne...) świetnie się bawiłam przy tworzeniu albumu, przy jego zdobieniu, dobieraniu odpowiednich słów i zdjęć! Zresztą Sami zobaczcie, cóż mi z tej zabawy wyszło ;-))







Wolne chwile przy robótce upływają na ogrodzie...
Czasem z kubkiem herbaty, innym razem z miseczką owoców 


;-))
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tu znajdziesz moje prace

Nitkowy Świat na Da Wandzie !

Leśna Broszka na DaWandzie
Mini_logo

Odkryj na DaWandzie

Od: NitkowySwiat

Leśna Broszka

DaWanda Shop-Widget