Nawet nie wiemy ile wokół szczerych i bez interesownych serc!
Czasem wystarczy jeden komentarz... ot, napisany pod wpływem chwili.
Odzew tak szczery... że przez pół Polski drogą pocztową przyszły do mnie piękne i ukorzenione sadzonki Zielistki!! Szczęście moje niezmierne, po otwarciu przesyłki okazało się, że Zielistka bardzo dobrze zniosła podróż. Natychmiast wylądowała w kubku z wodą.
MiMi musiała sprawdzić cóż to na ogrodzie stoi...
Szybki wybór godnej ceramicznej doniczki - wiercenie dziur, bo tylko osłonki w domu (jakich nie lubię, wolę tradycyjne doniczki).
MiMi dzielnie nadzorowała prace wiertnicze.
W ten sposób moja Piękna i Cudowna Zielistka otrzymała godną doniczkę!
Moja wymarzona Zielistka, jakiej w żadnej okolicznej kwiaciarni dostać nie mogłam - ze stwierdzeniem, że to roślinka czasów PRL-u i raczej nie jest hodowana przez ogrodników. :-(( Okazuje się jednak że ta piękna roślina nadal funkcjonuje i świetnie się miewa w wielu domach.
Dzięki uprzejmości Krysi z bloga CreaDiva i ja jestem posiadaczką pięknej Zielistki! Krysia od razu po przeczytaniu mojego komentarza wpadła na szalony pomysł, że prześle mi sadzonki drogą pocztową.
Marzenia się spełniają!!
Krysiu, z całego serca i tu Dziękuję!!
Przy okazji euforii pokażę nad czym pracuję...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dobrych serc jest więcej... Inne Dobre Serce przesłało mi w zamian za naprawę bransoletki śliczne guziczki w złotym kolorze.
MiMi dość zwięźle wyraziła zdziwienie nad moim zainteresowaniem guziczkami... Bardzo lubię te dwa ujęcia naszej MiMi.
Życzę słońca - ostatnio zbyt szaro za oknem.
;-))

















































