Czy Wam tez się zdarza, że ciężko się zebrać do napisania tutaj słów ?
Mi szczególnie ciężko było i jest z tym postem. Zbieram się do tego już wiele, wiele dni...
Dlaczego ??
Ponieważ chcę pokazać rzeczy jakie wykonałam , jakie mają dla mnie ogromna wartość i stworzyłam je
"w Hołdzie" mojej Babci.
O kochanej Babci Krysi wspominałam już TUTAJ
Drugim powodem dla jakiego powstały owe prace... (i jest trudność pisania) była chęć stworzenia czegoś czego jeszcze do tej pory nie widziałam na żadnym z blogów! Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego iż blogów na świecie tysiące, ale nie natrafiłam taki twór.
Pomysł zaczerpnęłam oczywiście od wspominanej Babci kochanej Krysi.
Która to podobne broszki (bo o broszkach cały czas tu piszę) wykonywała kilkadziesiąt lat temu.
Szyszka.
Bo szyszka jest główną inspiracją, bohaterką broszki wg. Babci Krysi.
Babcine szyszkowe broszki były "nagie". Czysta szyszka, polakierowana i przypinka w odpowiednim miejscu. Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie posunęła się dalej.
Dodałam filc i inne dodatki upiększające, oczywiście uprzednio czyszcząc i lakierując szyszunie i zabezpieczając tylna część by nie niszczyła ubrania.
Oto moja bohaterka. Moja duma:
z odrobiną organzy i koralików...
tasiemki...
kamieni "noc Kairu" jakie dostałam od Alinki
Czy mogę powiedzieć NOWOŚĆ?
Byłam bardzo podekscytowana tworząc te broszki i jestem podekscytowana pokazując je Wam ;-))
Czekam na Wasze opinie ;-))























































