środa, 9 kwietnia 2014

Kolory szarości.

Szarość ma wiele barw... wręcz i kolorów... Wystarczy mieć wyobraźnię by barwy te dostrzec. Nigdy tej wyobraźni mi nie brakowało... Czasem patrząc zbyt często sercem widzę więcej kolorów niż inni. Ech ten mój niepoprawny optymizm ;-))

Barwy i potencjał dostrzegłam w pewnej szarej tekturze i zeszycie. Po mocnym złączeniu kilku materii, faktur oraz odkryciu mocy zszywacza powstał zapiśnik - pamiętnik -






Tworzenie mojego zapiśnika sprawiło mi wielką frajdę! Przypomniałam sobie młodzieńcze lata. Z okładką poszło mi dość szybko, miałam konkretny jej zarys w głowie. Naturalna szarość muśnięta kolorem oraz naturalny i gruby len. Wnętrze - po szczególne kartki zapisują się i powstają z biegiem czasu. Jednak zawartość jest zbyt osobista i zbyt moja bym mogła tu ją w całości przedstawić.


Kartki zdobią tasiemki, wstążki, taśma izolująca, Szydełkowe kwiatki...


...moje rysunki, kwiatki-pasmanteryjne jak i te papierowe ...


poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Pędzlem muśnięte.

Kolejna porcja tegorocznych ozdób - pisanek wielkanocnych.
Tym razem pod hasłem "Pędzlem muśnięte". Już dawno takiej przyjemności nie sprawiało mi tworzenie "pisanek". Jednak wspólna praca w Klubie, możliwość tworzenia w wspólnym, twórczym gronie jest bardzo przyjemna i mobilizująca.



Być może nie są doskonałe, może farba gdzieniegdzie spękała... Jednak efekt całościowy bardzo mnie zadowala ;-)) Poza tym takie malowanie jaj to czysta przyjemność i trening dla wyobraźni.
Niebawem kolejne Świąteczne Jaja!

;-))

piątek, 4 kwietnia 2014

Zaplątane pisanki.

W minionym poście padło dużo słów... 
Dziś będzie bardziej zwięźle ;-))
 
Haft temari.

Do tej pory technika zupełnie mi nieznana... Jednak po bliższym zapoznaniu okazało się, że przyjemnie czas upływa na haftowaniu kolorowych pisanek. Dobór nici, różnorodność w doborze kierunku w jaki ma biegnąć nić... Technika nie trudna, ale praco chłonna ;-))
 
Zaplątane pisanki.



;-))

wtorek, 1 kwietnia 2014

Podziękowanie... Rocznica...

Troszeczkę przegapiona, ponieważ rocznica datowo miała miejsce w poprzednim poście.
Jednak dzień codzienny zbyt szybko biegł i nie wyhamowałam w odpowiednim dniu, liczę jednak na Waszą wyrozumiałość!



Dnia 26 marca 2010 roku został napisany pierwszy post na moim blogu. 
Jak wiele z Was zakładałam go pełna pasji do rękodzieła, tworzenia rzeczy unikalnych i tym samym by mieć możliwość pokazania mojej twórczości, tego co mnie fascynuje i co sprawia mi przyjemność.
W moim najbliższym otoczeniu był wówczas Ktoś kto wątpił w sukces tegoż bloga. Uważając że moje prace są mało interesujące oraz, że nie będę miała czytelników! Owy Ktoś bardzo mocno się pomylił. Szybko pojawili się komentatorzy oraz stali bywalcy, a statystyki wejść na moją stronę do dziś dnia rosną co szalenie mnie cieszy. Zawdzięczam to oczywiście Wam!!



Część osób jakie zaczęły tu zaglądać, zagląda nadal, inna część osób zrezygnowała z blogowania. Przybyli i nadal przybywają nowi goście, sama też ciągle odkrywam nowe blogi i nowe fascynujące miejsca w sieci gdzie można podziwiać pracę innych.



Pierwszą osobą która skomentowała już trzeci mój post była Sylwik . Drugą zaś była Jetel . Trzecią Rękodzieło Jadzi . Wyliczać mogłabym tak jeszcze długo... Dziękuję dziś Powyższym Panią, że zasiliły moje rubryki "komentarz" jak i Wszystkim odwiedzającym i komentującym mnie tu osobą, również tym które wiem, że czytają mój blog regularnie nie pozostawiający na nim śladu. Takie odwiedziny też wiele dla mnie znaczą!



Na moje szczęście dziś otaczają mnie osoby jakie mnie wspierają w mojej pasji, jakie doceniają moją włożoną prace w każdy "twór" moich rąk i jeśli nawet nie zawsze rozumieją to co stworzę to i tak są pełne wsparcia dla mnie jak i mojej twórczości. Natomiast ich krytyka jest tylko i wyłącznie motywująca jak i kreatywna... bym miała potrzebę ciągłego rozwijania się.



Blogowanie pozwoliło mi też poznać wiele twórczych i wartościowych osób, również osobiście, co cieszy mnie jeszcze bardziej! Poznałam nowe techniki oraz tajniki sztuki rękodzielniczej. Jedne mniej inne bardziej mi się spodobały i zagościły na stałe w moim sercu jak np. filcowanie igłą oraz robótki na drutach. Również rozwinęły się inne moje pasje jakie towarzyszyły mi w sumie od dzieciństwa. Jak na przykład szydełkowanie. Dziś już nie boję się dużych projektów jak 10 lat temu. Serwetki też przestały być dla mnie sekretem. Rozwinęła się też przez lata moja wyobraźnia malarska. Kiedyś na siłę chciałam malować krajobrazy... Dziś umiem śmiało pędzel poprowadzić z artystycznym rozmachem pozwalając widzowi samemu dopełnić wyobraźnią tematykę zawartą na płótnie. Mogę śmiało napisać że dzięki blogowi zaczęłam szerzej myśleć o sztuce jak i rękodziele co pozwala mi śmielej prezentować swoje poczynania. Ot... mam świadomość, że takich szalonych Robótkowiczek / Artystek jak ja jest całe mnóstwo!!
Praca twórcza zawsze sprawiała mi przyjemność i tak już pozostanie zapewne zawsze. Bo gdy braknie weny na nowy wiersz lub obraz jest zawsze książeczka z wzorami serwetek jakie nie wypróbowałam jeszcze, są nowe do odkrycia wzory na druty jak i wiele innych możliwości spełnienia się artystycznie. 

Chciałabym Wszystkim serdecznie podziękować! Za to, że Jesteście, że zaglądacie jak i tym którzy mogą pozostawić swój ślad po sobie tutaj przede wszystkim. Ponieważ "namacalna" obecność czytelnika jest dla mnie wspaniałym oraz motywującym do dalszej pracy wyróżnieniem.



Dość mocno się rozpisałam... zarazem tyle jeszcze bym chciała napisać...

Pozostaje napisać mi...

DZIĘKUJĘ !! 

Niebawem pojawi się post rozdaniowy, czyli kolejny sposób uczczenia jakże wspaniałej czwartej rocznicy dla mnie, ale i przede wszystkim dla Was.

;-))

środa, 26 marca 2014

Szal wspólnie dziergany - (mój) FINAŁ.

Dwa tygodnie temu... 12-go marca zakończyłam wspólnie dziergany szal.
Nie sprzyjające warunki pogodowe przedłużyły czas blokowania i sesji zdjęciową - czekałam na słońce (które dziś zaświeciło!). Do zdjęć "podchodziłam" dwukrotnie, ale jak nie padało to wiało i jakość zdjęć mnie nie zadowalała... Dziś wreszcie było cudownie słonecznie...

Mój szal z zabawy Wspólnie Dziergane organizatorką naszej zabawy jest Karto_Flana z bloga Moje Szydełkowe Przygody.

Zużyłam niecałe dwa motki. 
Wymiary:
185x37 cm (+2x10cm frędzelki)
Włóczka:
Greta Multi Natura - Skład to 65% akryl i 35% wełna merino. 
Szydełko:
3,25



Do zakończenia zabawy zostało jeszcze sporo czasu... 10 kwietnia to ostateczny dzień prezentacji naszych szali. Szydełkowałyśmy z tego samego wzoru, pole do wyboru miałyśmy jedynie przy wykończeniu szala. Za proponowana bordiura w kolorystyce mojego szala zupełnie źle wyglądała i mi się nie podobała, więc frędzelki zwieńczyły mój szal.







 Jestem bardzo ciekawa Waszego zdania o moim szalu?!
Miałam już go na sobie... jest miły i ciepły... Długi, w związku z czym mogę się solidnie otulić - czyli jak lubię. Ciekawią mnie również efekty prac moich blogowych koleżanek.

;-))

niedziela, 23 marca 2014

Wielkanocnie...

Od jakiegoś czasu uczęszczam na Zajęcia Klubu Rękodzieła. 
Wspaniała inicjatywa, możliwość wspólnej pracy, poznawania nowych technik... Twórczych Ludzi!
Na jednych z zajęć szyłyśmy wspólnie wielkanocne kury oraz koguty. Inni szyli króliki typu tilda.
Mi najbardziej do gustu przypadł drób.

Uszyłam kurkę oraz koguta.




Mój mały pomocnik - psotnik oczywiście nie omieszkał wejść w kadr.


Propos mojej Psotnej MiMi...
W słońcu musi się wygrzać...


Tyłeczek musi być na podusi, krzesło bez podusi jest zupełnie nie atrakcyjne, do tego stopnia, że obchodzi je, wspinając się, patrząc i miaucząc...


Gdy krzesło zajmę, by wykorzystać piękną pogodę na dzierganie mojego ciemnego swetra... MiMi nie spodziewanie zajmie koszyczek w którym mam kłębek. Zupełnie nie przeszkadzało jej to że próbowałam nitkę z kłębka ciągnąć. Wręcz przeciwnie, bo im więcej nitkę ciągnęłam tym ona więcej mruczała z zadowolenia. 


Nie pozostało mi nic innego, jak odłożyć robótkę - bez kłębka nie idzie dziergać.
Wzięłam więc aparat by uchwycić blask słońca i czysty błękit nieba.


W tę szarą niedzielę, życzę słonecznego tygodnia!

;-))

środa, 19 marca 2014

Wymianka...

Uprzedzam, że będzie dużo zdjęć... Nie jestem w stanie pokazać wszystkiego w dwóch zdjęciach...

Umówiłam się z Kingą - Klamaja na wymiankę. Byłam i jestem nadal totalnie zauroczona cudną biżuterią jaką Kinga tworzy. Jednak gdy przyszło do mojej odpowiedzi na pytanie "co być chciała?" popadłam prawie w rozpacz! Jak można wybrać dla siebie coś z tak bogatego talentu? Po namyśle doszłam do wniosku, że najwięcej i najczęściej niszę bransoletki no i uwielbiam delikatne pierścionki.O to też poprosiłam. O bransoletkę z miedzi i ewentualnie o pierścionek.

Dostałam takie skarby!


Dwie BAJECZNE bransoletki, pierścionek, kordonki, herbatki,stado papierowych motylków, karteczki z odbitymi stempelkami do kartek oraz Notesik - zielony notesik.


Biżuteria była spakowana w lekki woreczek oraz dodatkowo w czerwone pudełko.
Wszystko jest tak pięknie i misternie wykonane, widać w tej biżuterii ogrom pracy i włożonego w nią serca. Jest piękna, delikatna i kobieca - jak lubię!


Miedziana bransoletka wykonana w ulubionej Technice Kingi- wire wrapping
Misterne "K" oraz delikatny kwarc dymny.



W srebrnej cudne serduszko dominuje pełne miłości... Zdobi ją awenturyn zielony oraz naturalna perła słodkowodna.


Literka "R" na malutkim serduszku ma tutaj trzy ważne dla mnie znaczenia ;-))


Mimo, iż jestem zwolenniczką polskich słów... Tak w tej bransoletce słowo LOVE mnie rozczula i daje tu wspaniały akcent.


Miedziany pierścionek dzięki oczku z naturalnej perły słodkowodnej idealnie pasuje do całości...


Lubię gdy na moim nadgarstku jest coś więcej... i mimo różnych metali, obie bransoletki świetnie wyglądają razem!


~~~~~~~~~~~~~~

Do Kingi poleciały dwie paczusie.


Kinga poprosiła o filcowe kuleczki w różnych kolorach oraz o broszkę w niebieskościach.
W całości otrzymała co na poniższym zdjęciu ;-))


Kuleczki...


Dużo kuleczek!


 Dwie broszki. By można nosić razem lub osobno...


Do paczki wleciała też filcowa biedroneczka.


Kinga wybrała sobie również  brązowy naszyjnik z filcowych kulek.


W mojej zabawie "podaj dalej" Kinga otrzymała dwie podkładki pod kubek, dorobiłam jej jeszcze cztery by miała pełen komplet sześciu sztuk.


Lampion - słoiczek otulony białą, szydełkową koronką.


Oraz siatka na zakupy, z "sznurkiem" na klucze.


Garść przydasi oraz małe serduszko/zawieszka.
~~~~~~~~~~~~~~

Ograniczyłam zdjęcia jak umiałam ;-))
Z naszej Wymianki jestem bardzo zadowolona i tu  serdecznie dziękuję Kindze za tak miłą wymiankę, za miłą korespondencję podczas naszego "ugadywania się"

Was natomiast bardzo zachęcam do odwiedzenia Bloga Kingi KLIK oraz na Jej Fanpage na FB KLIK.
Zobaczycie tam piękną i misternie wykonaną biżuterię, trochę szydełka oraz piękne kartki i notesy. Gorąco zapraszam!

;-))

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tu znajdziesz moje prace

Nitkowy Świat na Da Wandzie !

Leśna Broszka na DaWandzie
Mini_logo

Odkryj na DaWandzie

Od: NitkowySwiat

Leśna Broszka

DaWanda Shop-Widget