Różowa Królisia dostała ubranko i biżu.

Sukienkę szyłam w całości ręcznie. Można ją zdjąć i wyprać.
Stwierdzam też, że uszycie królika to pryszcz w stosunku do jego ubrania. Szycie ubrania na człowieka jest łatwiejsze niż na królika. Tak przy najmniej dziś mi się wydaje. Może jak nabiorę wprawy to zdanie zmienię.
Dostałam też jeszcze jedną kartkę imieninową od
Moniki
Bardzo serdecznie Ci Moniko dziękuję i pozostałym... dzięki, że Jesteście ;-))